Alfons Maria Mucha, mistrz grafiki komputerowej XIX w.

wtorek, 14 stycznia 2014

Tytuł troszkę dziwny, ale już tłumaczę skąd mi się wziął. Otóż zrobiłam eksperyment i zapytałam o opinię na temat pracy pana Muchy. Oczywiście nie dodałam kogo jest ta praca, a interesowało mnie z jakiego okresu na oko pochodzi i w jakiej technice jest wykonana. Wcale się nie zdziwiłam słysząc, że zapewne robiony w Photoshopie lub innym programie graficznym tak ok. 2013 roku. Zdziwienie następowało w momencie, kiedy wyjawiałam prawdę.
Otóż pan Alfons Maria Mucha żył na przełomie XIX i XX w., pochodził z Czech i musicie mi uwierzyć na słowo, że nie wiedział nawet, co to komputer. To, co mogę wam zaprezentować na blogu, to jego ilustracje, plakaty, obrazy, robione w technice litograficznej.
Litografię robiło się poprzez narysowanie na gładkiej kamiennej płycie obrazku, który po odpowiednich czynnościach zamieniał się w matrycę do odbijania (tak jakby się robiło stempelki z ziemniaków, następnie ta wysunięta część jest zamaczana w farbie i nią robi się pieczątki). Matrycę smaruje się farbą i odbija się na papierze (aż zaczęłam się zastanawiać, czy dobrze zrozumiałam technikę litografii; odsyłam do Wikipedii).
Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, że pan Alfons (jak to brzmi xD) miał niebywały talent? Techniką szlachetną otrzymywał takie obrazki, jakie w dzisiejszych czasach są bardzo popularnym stylem np. na DeviantArcie. Pan Mucha był dla mnie pozytywnym odkryciem na jakże ciekawych wykładach z Historii Sztuki i Grafiki, na tyle pozytywnym, że sama, nieprzymuszona do niczego odnalazłam jego prace w Internecie i nawet skopiowałam do mojego magicznego folderu do późniejszego wykorzystania (np. rysowania). Anegdotka z wykładów: plakaty pana Muchy musiały być odbijane w potężnych nakładach, ponieważ ludziom tak bardzo się podobały, że wystarczyło, że pojawiały się na ulicach, a ludzie zrywali je, aby zachować dla siebie. Wcale im się nie dziwię.
[wszystkie obrazki pochodzą z AlfonsMucha.org]

19 komentarzy:

  1. Lubię Muchę, genialny był! W ogóle secesja mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :-) Polska gościnność to nic, byłam jakiś czas temu w Mikulovie, w Czechach. W małym pensjonaciku dostaliśmy na wyjście wielką torbę jedzenia, starczyło na tydzień :)

      Usuń
  3. znam go troszkę, ale bardzo słabo. świetne ma te prace, mają czadowy klimat :D
    też mnie zawsze bawiło to imię.

    OdpowiedzUsuń
  4. No, co jak co, ale niesamowite są te prace :D Można nie lubić tego stylu czy sposobu tworzenia, ale nie można zaprzeczyć, że wyprzedził w pewnym sensie swą epokę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A już mówię, w czym jest problem.:)
    Otóż tytuł posta i napis "komentarze" są ustawione w jednym selektorze. Aby wszystko działało jak należy ten selektor h3.post-title, h4 skrócić do h3.post-title i wszystko powinno być w porządku.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojeeej, kolor różowy :3 :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam go, ale prace są rzeczywiście imponujące! Nie znam się zbytnio na grafice komputerowej, ale rzadko widuje się takie dopracowane dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę zdążyłam już żałować, że usunęłam dwa lata swojego pisania, ale to było takie krótkotrwałe uczucie, które zaraz przeminęło. Teraz jest mi lżej i naprawdę się cieszę, że pozbyłam się tego bagażu. Mieszkam pod Warszawą, która chyba w tym roku naprawdę staje się zimową stolicą ;D W tych czasach ciężko jest pracować we własnej profesji... trzeba się mocno przepychać przez życie, aby cokolwiek osiągnąć, a też nie wszyscy mają odpowiednią ku temu charyzmę. Nie ma za co dziękować, bo w sumie ten komentarz, który u Ciebie napisałam, to takie nic... tak mnie te prace zauroczyły, że nie wiedziałam, cóż mądrego mogłabym napisać, a nie lubię wchodzić na bloga i wychodzić bez słowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. -20? Omg, chyba się w końcu ubiorę. Jakoś mi tak ostatnio gorąco, że tylko koszulki pod typowo jesienny płaszczyk zakładam... trzeba będzie jednak zmienić ten nawyk.
    Ładną segregację blogów do czytania przeprowadzasz ;) W sumie... bardzo sprytne. Sama dawno po blogosferze nie łaziłam (teraz tylko postanowiłam sobie odwiedzić wszystkich z BKWA) i nie mam zbytnio porównania, jakbym sama się w takiej sytuacji zachowywała.

    OdpowiedzUsuń
  10. cóż za podstępna edukacja! :D piękne są te jego dzieła z resztą secesja zawsze mi się podobała :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. A teraz tyle nowych ludzi tam podochodziło, że większości praktycznie nie znam ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uczę się w szkole o tej technice, ponieważ jestem na profilu "technik cyfrowych procesów graficznych" :) Słyszałam o tym panu i jego dzieła robią ogromne wrażenie. Ja też wcale się nie dziwię zachowaniom tych ludzi którzy tak się rzucali na te piękne plakaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, lol. Weź się wreszcie zdecyduj na jeden adres, albo zmieniaj go w zakładce "adres bloga", a nie przenoś i zostawiaj za sobą puste blogi, mądralo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te grafiki! Faktycznie wyglądają, jak komputerowe. A ja się tak zastanawiałam, do czego właściwie można zastosować litografię. Nie miałam z tym jeszcze styczności, ale zdaje mi się, że to w ogóle jedna z trudniejszych technik, jakie są. O.o

    OdpowiedzUsuń